niedziela, 21 czerwca 2015

Ptaszki dla pisklaczka.

Matki już tak mają, że zupełnie nie znają umiaru. Kilkanaście identycznych dziecięcych koszulek, półka uginająca się niemowlęcego pożywienia, zapas chusteczek jak na wojnę i sto całusów przed wyjściem z domu to wciąż za mało. Popadamy w przesadę i ten stan może się tylko pogarszać. Uprzedzę pytanie: tak, piszę o sobie!

Pokój dziecięcy to takie miejsce, gdzie rodzic bezkarnie puszcza wodze fantazji. Wnętrze może być zalane toną słodyczy. Jak już wszystko będzie pastelowe, można z dumą patrzeć na swoje jeszcze słodsze dziecko zlewające się z taflą cukru w jedno... Można też pstrokacić bez umiaru - tu groszki, tam szlaczki, a tam jeszcze pirat z jednym okiem, bo też nam się spodobał. Możliwości jest wiele. Mogłoby paść kolejne pytanie, wiec zawczasu wyjaśnię: tak, łapię się w obie te kategorie!



Nie mam umiaru, więc na oknie w pokoju Krzysia zawisły filcowe ptaki. Skrzydlatych stworzeń było stanowczo za mało.

Filc okazał się bardzo przyjemny w krojeniu i szyciu. Zrobiłam papierowy szablon i wycięłam ptaszki gatunku nieznanego. Przyszyłam ręcznie guziki w miejsce oczu, a potem maszyną brzuszki i skrzydełka kontrastującą nitką.








Pozostało tylko złączyć obie strony ptaka i wypchać go wypełnieniem do maskotek. Przy zszywaniu otworu, przez które trafiła watolina, dodałam tasiemkę, aby można było zawiesić ptaszydła na oknie.




Tak prezentuje się małe filcowe stado, powiększone o wyszyty maszynowo listek.




Filcowe stwory w założeniu miały być niedostępne dla rączek Krzysztofa. Niewielkie guziczki i filc nie nadają się do szycia zabawek dla małych dzieci. Bezpieczeństwo przede wszystkim.
Ptaszyska zawisły w locie na ptasim oknie. Firanki kupiliśmy z Panem P. w przypływie ornitologicznej fascynacji, zasłony zaś uszyła niezastąpiona babcia Krzysia.
I tak uwiliśmy przytulne gniazdko dla naszego małego pisklaczka.





5 komentarzy:

  1. Świetne! Ja mam w planach pokój gwiazdkowy.... ;) Kilka gwiazdek na girlandę już powstało, a ja się dopiero rozkręcam, więc doskonale rozumiem brak umiaru. :)
    Aaaaa i kocham filc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnych przypadkach brak umiaru jest wskazany :-)

      Usuń
  2. Cudeńka .. uwielbiam takie
    Widac cierpliwość i staranność. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudeńka .. uwielbiam takie
    Widac cierpliwość i staranność. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram