środa, 22 lipca 2015

Melonik i wąs.

Ladies and Gentlemen! Coś mi się obiło o uszy, że zarost na twarzy znów jest w modzie. Nie od dziś wiadomo, że Krzysztof nie opiera się trendom. Rozwieje Wasze wątpliwości - nie, Krzyś nie zaczyna jeszcze porannej toalety od golenia owłosienia na twarzy, tylko jego mama ma postępującą obsesję na punkcie szmatek. Szczególnie tych wąsatych!

Dzianinę w meloniki i wąsy chomikowałam w szafie od maja. Powstała z niej wtedy czapka (o taka!) a potem zabrakło mi natchnienia by wykorzystać pozostałą część materiału. Jako, że Krzysztof przemierza mieszkanie z zawrotną prędkością jeszcze w pozycji na czworakach i najbardziej kontuzjowane są zazwyczaj jego nogi, postanowiłam uszyć letnie portki za kolano.



Odgrażałam się, że będę szyć z Burdy i słowa dotrzymałam. Użyłam tego samego wykroju, według którego szyłam recyklingowe majtki - plażowiczki (o takie!), tylko nieco go zmodyfikowałam. Wydłużyłam i zwęziłam nogawki, ujęłam ok 1,5 cm w pasie i biodrach, aby z rozmiaru 92 zejść do 86. Nogawki podłożyłam podwójnie i ostębnowałam, na zewnętrznej stronie nogawek dodałam ozdobne naszycia z małymi guziczkami. Niby nic, ale dzięki temu portki nabrały charakteru. Wykończenie kieszeni oraz nogawek wykonałam podwójną igłą używając dwukolorowych nici.





Portki zostały już przetestowane przez Krzysztofa w warunkach ekstremalnych. Długość nogawek jest optymalna do sposobu przemieszczania się mojego syna po zróżnicowanej nawierzchni. Model zresztą nie wyraził w żaden sposób swojego niezadowolenia z nowego elementu swojej garderoby, co uznaję za komplement z jego strony. Nie będę owijać w bawełnę, że i ja jestem dumna z tych gatek. Jedyne, co mogłabym zmienić to maszynę na ovelocka, ale na razie pozostanie to w sferze marzeń.

Jeśli po kilku godzinach spędzonych przy maszynie nie dostaję rozstrojenia nerwowego, a wręcz przeciwnie, mam odwagę przyodziać w uszyty ciuch własnego syna, to znak, że muszę szyć dalej. I częściej! Tylko jak to zrobić, żeby doba była dłuższa?






I na koniec Krzysztof w portkach - wersja spacerowa.


3 komentarze:

  1. Świetne gatki! Spodnie za kolano są rewelacyjne, nawet jak Maluch zaczyna biegać - wiadomo, będzie przez jakiś czas łapać zające, więc osłonięte kolanka to duży plus :) Też marzę o overlocku ;) Krzyś słodziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Krzyś zaczął już chodzić przy meblach i jak go znam, to pewnie do jesieni będzie biegał. Uszyję mu chyba ochraniacze na wszystkie kończyny i sprawię kask na głowę :-D

      Usuń
    2. Pewnie do jesieni zacznie biegać :) Misio już zasuwa jak mały samochodzik, a jak na osiedlowej uliczce mówię żeby chwycił mnie za rękę to słyszę "ne ce" :D

      Usuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram