piątek, 10 lipca 2015

O małym człowieku z wielkim charakterem.

Dzisiejszy post inauguruje literka K. K jak Krzysztof. Dziś moje dziecię kończy rok!
Ten przełomowy moment to nie tylko znak, że i mi przybył rok więcej, ale przede wszystkim okazja do zastanowienia się jakim cudem ten czas minął jak mrugnięcie okiem... Czy to przez stan przewlekłego niewyspania coś mi umknęło i Krzysztof z dnia na dzień urósł 40 cm wzdłuż i parę kilo wszerz? Oficjalnie potwierdzam, dziecko mi dorasta.



Uwaga! Teraz będę słodzić!
Upłynął okrągły rok od kiedy pierwszy raz zobaczyłam Krzysia po tej stronie brzucha. Gdy zobaczyłam go pierwszy raz, strzała amora trafiła mnie z krótkiego dystansu w samo serce, ale minęły długie tygodnie i miesiące, aż udało mi się go poznać. Tyciuchny bobas tonący w śpiochach wyrósł na chłopca słusznych rozmiarów, który z szelmowskim uśmiechem robi wszystko po swojemu, który bije sobie brawo, robiąc coś czego nie powinien, który zaczepia przechodniów na ulicy, tylko po to by zarazić ich uśmiechem.
Gdzieś w głębi mnie obok odpowiedzialnej, kochającej matki też jest dziecko. Z wypiekami na twarzy czytam z Krzysiem Tupcia Chrupcia, znam na pamięć hity Fasolek, zaśmiewam się do łez z autorskich żartów Pana P. To dziecko we mnie lubi tego małego człowieka z wielkim charakterem!

Jeśli przebrnęliście przez sentymentalną część postu bez objawów cukrzycy, to zerknijcie co na szybko stworzyła matka dla pierworodnego. Trochę filcu, tasiemka, igła z nitką i (opcjonalnie) maszyna wystarczą, aby zrobić dekorację na urodzinowe przyjęcie. Wycięłam z filcu kilka trójkątów, naszyłam ręcznie literki i maszyną połączyłam je z tasiemką.

Tak jak zaczęłam, tak też skończę. Post również wieńczy literka K.
K jak Kocham!









A tu solenizant we własnej osobie. Mina wyraża: no co Ty nie powiesz...

2 komentarze:

  1. Najlepsze życzenia dla małego Solenizanta :) Niech zdrowo rośnie :)
    Czas pędzi jak szalony, po roczku chyba jeszcze szybciej - my niedawno świętowaliśmy pierwsze urodziny, a tu już 16 miesięcy i zaraz półtora roczku ;) Ja to bym chciała tak trochę spowolnić czas, żeby nacieszyć się synkiem, później zacznie się przedszkole, szkołą i już będę musiała się nim dzielić ze światem :P
    Literki wyszły super, a mina Krzysia - rewelacja :D Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu, życzenia przekazane! Jako, że Sentyment to moje drugie imię, próbuję z fotograficzną dokładnością zapamiętać wszystkie chwile spędzone z Krzysiem. Czeka nas jeszcze tyle do przeżycia i boję się, że coś uleci, umknie i o tym zapomnę. Nie mogę czasem nasycić się Krzysztofem.

    OdpowiedzUsuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram