piątek, 28 sierpnia 2015

Pandy kontratakują.

Zaradna mama to taka, która gromadzi jesienne ciuchy, kiedy termometr wskazuje trzydzieści stopni w cieniu. Wie, że pogoda bywa podstępna, więc mama nie da się zaskoczyć atakiem jesieni. Zanim dzień będzie witał ją i dziecko zimnym porankiem, a sierpniowe upały zmienią się w jesienną pluchę, będzie przygotowana na każdą niepogodę. 
Jak postanowiłam, tak zrobiłam i uszyłam Krzysiowi bluzę!
Dresówka w kubistyczne pandy otoczone strzałkami przywołała we mnie militarne skojarzenia. Chociaż nie ma większej pacyfistki ode mnie, to na cel wzięłam sobie bojową konwencję i przypieczętowałam to pagonami na bluzie. Prawdziwy kontratak przeciwko jesiennej aurze!


Odkąd szycie stało się moim priorytetowym zajęciem, zaraz po pilnowaniu domowego ogniska, niedoścignionym ideałem stało się stworzenie czegoś, co nie wymagałoby żadnych poprawek. Prawie wszystkie ciuszki Krzysia oraz inne około piernatowe akcesoria, które wyszły spod mojej igły,  wymagały przerabiania. Tym razem starałam się dopieścić każdy szew, zaprasowywałam, przymierzałam na Krzysztofie, analizowałam sposób wykończenia do dwunastej w nocy. Wszystko, by zbliżyć się do ideału.

Przy szyciu bluzy bazowałam na wykroju Burdy dla dzieci. Chciałam, żeby pandy otrzymały prosty fason. Rękawy wykończyłam mankiecikami, tył bluzy pozostawiłam dłuższy niż przód, zaokrągliłam go nieco, podłożyłam i ostębnowałam. Podkrój szyi wykończyłam analogicznie jak rękawy.
I gdy bluza w końcu otrzymała kropkę nad "i" w postaci guzików na pagonach, nie kryłam zachwytu nad nią oraz samozachwytu nad własnymi umiejętnościami. W momencie debiutu Krzysia w pandach, bluza zatrzymała się w połowie jego głowy i nie chciała przejść dalej... Cóż, wycięłam ściągacz i bluza przeszła przez głowę. Kryzys jednak nie został zażegnany, bo Krzyś w nowym ciuchu mało nie zatonął. Jasny gwint!
Zmniejszyłam bluzę, powiększyłam podkrój szyi, ale zrezygnowałam z wszycia pliski z dresówki, bo otwór na głowę straciłby przez ten zabieg na elastyczności. Krzyś ma sporą główkę, pełną pomysłów, więc podkroje szyi w jego ubrankach muszą umożliwiać komfortowe ubieranie bez obcierania noska i uszu. Wygoda przede wszystkim. Zdecydowałam się na szary ściągacz, który obszyłam używając podwójnej igły. W moim planie nie było poprawek, ale najwyraźniej przerabianie to mój sposób na szycie. 
Krzyś jest gotowy na jesień. Z pandami nie straszne mu będą ani chłody ani żłobek. Od czego jest mama...













26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się spodobała :-)

      Usuń
  2. Bluza jest świetna! A pagoniki w pełni zasługują na "ochy i achy" - zresztą sam właściciel bluzy podziela zachwyt nad nimi ;) Niestety niektóre ubranka z burdy mają jakieś dziwnie wielkie rozmiary, też się o tym przekonałam.
    PS. Widzę, że tak jak i u nas autka są na topie :) Misio cały dzień ma w dłoni jakieś auto i słychać tylko "ziooom". A jak nie słychać to znaczy, że coś broi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Burda dostała żółtą kartkę ode mnie! Wg wykroju (rozmiar 92) bluza wyszła bardzo szeroka.
      Krzyś robi "Brrrrum!" autkami, ale na topie są zwierzątka z Arki Noego Dumela. Ma też kota na kółkach i nim najchętniej jeździ i "brumka". W pokoju Krzysia jest plastikowy zwierzyniec.

      Usuń
  3. Śliczna bluza. Zazdroszczę takich krawieckich zdolności.
    I właściciel jaki zadowolony :)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W krawiectwie dopiero raczkuję, ale taki komplement dodaje skrzydeł:-)

      Usuń
  4. Świetnie Tobie wyszła :) Mały model widać że zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zadowolenie modela to był cel, który chciałam osiągnąć. Na szczęście model ma na razie mało wysublimowany gust i nie grymasi w kwestiach mody. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi sie podoba, wszytkie szczegóły starannie dopracowane. Podziwiam... a takie pochwaly najbardziej motywują, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwały motywują. Szczególnie jeśli chwali ktoś, kto potrafi wspaniale szyć. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  7. Taka mama jest najlepsza :)
    Świetna bluza - zwłaszcza ten dłuższy tył. A materiał jest genialny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dresówka w pandy nie tylko ładnie się prezentuje, ale też przyjemnie się ją szyje. Bo jest mało rozciągliwa:-)

      Usuń
  8. Jest idealna! Bede Cię śledzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę:-) Śledź, podglądaj i podczytuj do woli!

      Usuń
  9. Wyszło ekstra! Mały Krzysztof to niezły elegancik:)
    Pozdrawiam,
    Em

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak wspomniałaś o podwójnej igle to - właśnie przypomniałam sobie, że muszę ją sobie w końcu kupić :D Zwłaszcza, ze daje bardzo ładne wykończenie :)
    Cudna bluza!
    Ja żałuję, że dopiero jak Kama ma 2 lata zaczęłam szyć intensywniej ;) (Choć wcześniej sprzęt miałam jakiś... ale się nie lubiliśmy, więc uprosiłam męża, że moim urodzinowym prezentem będzie nówka nieśmigana :D - Elna )
    Pozdrawiam!
    Będę tu wracać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją maszynę też dostałam na urodziny od męża. A pierwszą podwójną igłę kupił nie pytając mnie, czy jest mi potrzebna. Złamała się od razu, więc kupiłam drugą:-)
      Będzie mi miło, jak będziesz zaglądać na pastelovenitki częściej.

      Usuń
    2. Jak nie szyję (a teraz ostatnio dużo) to czytam i szukam inspiracji :)
      Mąż ostatnio kupił mi zamek, którego baaardzo potrzebowałam ;) (bluza lis). To lepiej kupić od razu dwie podwójne? :D

      Usuń
    3. Tak:-) Ja złamałam pierwszą testując nią ściegi.

      Usuń
  11. Myślałam, że tylko ja tak mam z kolekcjonowaniem ubrań jesiennych, kiedy za oknem jeszcze lato. Bluza czaderska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff! Dobrze, że nie jestem odosobniona w gromadzeniu ciuchów na nadchodzącą porę roku :-)

      Usuń
  12. Pięknie Ci to wychodzi chciałabym mieć taki talent. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w szyciu tak pięknych ubranek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Uniosłam sie nad ziemią... Pozdrawiam!

      Usuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram