wtorek, 3 listopada 2015

Męska rzecz!

Kiedy domowe pielesze zdominuje testosteron, warto być na czasie z męską modą. Podczas gdy mój mały mężczyzna co chwilę dostaje coś własnoręcznie uszytego przeze mnie, ten większy zaczął dopominać się o swoją kolej. I wiecie co? Dojrzałam do tego, by uszyć ciuch dla dojrzałego mężczyzny!

Gdy mówię o moim małżonku, mówię "Cały Pan P!", bo nie ma bardziej zabawnego człowieka niż On. Wczesnym porankiem, kiedy uświadamiam sobie, że głośne "Mama!" kierowane jest do mnie i kiedy próbuję dociec jaki mamy dzień tygodnia, małżonek już przystępuje do sypania żartami z kategorii "suchar dnia". Nie znam bardziej kreatywnej osoby niż Pan P. Na dowód tego dodam, że połowa dowcipów opowiadanych przez niego jest autorska. Nie ma pod słońcem nikogo tak wymagającego jak Pan P. Domowy kontroler jakości wyłapie każdą niedoróbkę w garderobie Krzysztofa, która wyszła spod mojej igły i chociaż o szyciu nie ma zielonego pojęcia, w razie potrzeby bez ogródek stwierdza, że muszę coś poprawić.
O Panu P. mogłabym pisać bez końca. Mówi się, że kobiety są skomplikowane, ale to właśnie mój małżonek jest nieskończenie złożony. A ja znam wszystkie jego składniki.

szyjemy męską bluzę

Pan P. chciał bluzę w geometryczny print. Lubię wyzwania, a jeszcze bardziej lubię Pana P, więc podniosłam rzuconą przez małżonka rękawicę i zabrałam się do pracy. O ile na ciuchach Krzysztofa chętnie eksperymentuję, to szyjąc dla małżonka postanowiłam uniknąć przypadku.
Materiał, z którego powstał pierwszy męski ciuch, to gruby i ciepły dres drapany. Szarość i kolor to połączenie idealne, więc do pięknego musztardowego koloru wybrałam dzianinę w dwukolorowe trójkąty. Pozostała jeszcze kwestia wykroju, którego nie miałam.
Czy ktoś z obecnych może mi wyjaśnić, dlaczego dobry wykrój dla mężczyzny to towar totalnie reglamentowany? Kobiety lubują się w szmatkach i Burda o tym wie od kilku dekad. Nastała moda na szycie dla maluchów i z łatwością można zdobyć wykrój na każdy element dziecięcej garderoby. A o biednych mężczyznach, dyskryminowanych przez krawiecki świat, nikt nie pamięta. Szanowne szyjące - czas zadbać o swojego faceta! Ja już postanowiłam - będę szyć po męsku! I zrobiłam własny wykrój.
W tym celu Pan P. poświęcił swoją zmechaconą bluzę, która posłużyła mi za bazę. Stary ciuch miał tradycyjne rękawy, ale pocięłam go w taki sposób, by uzyskać raglanowe. Rękawy uszyte są z dwóch części. Łączenie było konieczne, bo zabrakło mi materiału, ale efekt przerósł moje oczekiwania.
Podkrój i rękawy wykończyłam szarym ściągaczem a dół bluzy musztardową dzianiną.
Tym razem obyło się bez poprawek, bez dramatu i bez prucia. Sama przyjemność!

Tak powstała męska rzecz pełna słońca, ciepła i kontrastów. Nieszablonowa, niedosłowna, podkreślająca siłę i niezależność. Taka, jaka powinna być męska bluza. Taka jak Pan P.





35 komentarzy:

  1. Rewelacja! I krój i kolory!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyszła. Oj męskich mało mało, swego czasu dziewczyny próbowały wymusić na Burdzie aby było ich więcej ale nic z tego nie wyszło :( Choć Papavero się stara i od czasu do czasu coś wrzuci.
    Ostatnio też szyłam Mężowi dwie bluzy i również odrysowane od starej ulubionej, takie wykroje są najlepsze :) mam teraz idealny wykrój do powielania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Papavero nie znalazłam nic wartego uwagi i to zmobilizowało mnie do stworzenia własnego wykroju. Czasami warto zaryzykować!

      Usuń
  3. Świetna! No i skoro przeszła kontrolę jakości pewnie będą następne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, będą następne. Już myślę o kolejnej!

      Usuń
  4. Rewelacja. Pewnie to pierwsza i nie ostatnia bluza, bo wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podoba się nie tylko Panu P. Będzie następna!

      Usuń
  5. Pięknie wyszła bluza, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelka! Ja też mam swojego kontrolera jakości, który jest strasznie czepialski, ale jednocześnie niezwykle pomysłowy i bez niego wiele rzeczy, które szyję albo nie powstały by wcale albo nie wyglądałyby tak ładnie jak wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kontroler jakości jest niezbędny w domu. Gdy nie wszystko wychodzi perfekcyjnie, kontroler daje motywacyjnego kopniaka i zabieram się za poprawianie.

      Usuń
  7. Genialna! Świetny print,taki trójwymiarowy! Szacun za samodzielny wykrój.Podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trójkąty są bardzo fajne. Lubię takie wzory!

      Usuń
  8. Bardzo ciekawa bluza, super kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musztarda podbiła moje serce! Więcej musztardy proszę!

      Usuń
  9. Bluza super. Jestem pełna podziwu. Chciałabym kiedyś umieć uszyć coś takiego i tak równiutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Starałam się jak mogłam dla Pana Wymagającego!

      Usuń
  10. Uszyć bluzę.... czarna magia! Ta jest rewelacyjna. Gratuluję i pozdrawiam, DecuPUG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i szycie to magia, ale na pewno nie czarna:-) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Świetna ;) Ciekawy krój i materiał boski!!! Ja jeszcze się nie odważyłam na uszycie bluzy ;0

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealna pod każdym względem!! I kolory "moje" bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super, te kolory to własnie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  14. Bluza wyszła świetnie, gratuluję! :) A ten geometryczny nadruk straaasznie mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam wzory geo! Będzie ich więcej!

      Usuń
  15. Świetna bluza! Fajny zestaw kolorystyczny i ciekawy raglan. Też mam w planie uszycie bluzy dla mojego Małżonka, w prezencie na Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam, żeby to był zwykły, prosty raglan, stąd cięcie po łuku. Polubiłam szycie dla Pana P. i też planuje nowy ciuch dla niego na gwiazdkę!

      Usuń
  16. przeraża mnie w ogóle szycie czegokolwiek! ale uszycie takiej bluzy to juz chyba wiedza mistrzowska! bo efekt piorunująco piękny! sama bym chciała taką bluzę! a właściwie za bluzami nie przepadam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszycie bluzy nie jest aż tak trudne jak się wydaje. Może prostota ma coś w sobie?

      Usuń
  17. Kapitalne połączenie materiałów! Bluza wyszła absolutnie szałowa!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś dokopałam się do tego archiwalnego wpisu i muszę powiedzieć jedną rzecz. No dobrze- dwie .

    Bluza fajna, ale to już wcześniej dziesiąt razy napisano. Sama szyłam dla męża i to nie lada wyczyn, by zadowolić męskie wymagania.

    Ale głównie napisałam dlatego, że mi się Twoja narracja w tym wpisie podoba ! :-) Z taką lekkością i subtelnym żartem to napisałaś, że bardzo miło się czytało :-)

    OdpowiedzUsuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram