wtorek, 29 grudnia 2015

Dubel.

Pamiętam dobrze jak dwadzieścia lat temu marzyłam o dorosłości. Bycie kobietą kojarzyło mi się z butami na obcasie, czerwoną szminką, burzą loków, bluzką na poduszkach i garsonką. Może dzisiaj moje małoletnie pragnienia wydają się być nieaktualne, ale na początku lat dziewięćdziesiątych marzyła o tym niejedna dziewczynka! Od ponad dekady mogę się pochwalić legalnym dowodem osobistym i nie mam ani trwałej na głowie i tym bardziej nie marzę o bluzce poszerzającej mnie w ramionach. Moje dzieciństwo wydaje się być odległym wspomnieniem, dojrzałość zaś jawi mi się jako czas, który ma dopiero nastąpić. Jestem już dorosła i prowadzę zupełnie dorosłe życie, ale wciąż czuję w sobie tę dziewczynkę sprzed dwudziestu lat. Z tą różnicą, że nie zależy mi na tym by wyglądać dojrzale. Spoglądam na siebie w lustrze i myślę, że mam jeszcze na to czas!




Uszyłam sobie bluzkę z dziecięcej dzianiny! Materiał w wąsy debiutował w wersji limonkowej jako koszulka Krzysztofa na lato (odkopuje stary post Uśmiech spod wąsa). Dzianina stuprocentowo bawełniana szyła się rewelacyjnie, więc okazyjnie kupiłam metr bieżący tego samego wzoru w odmianie melanżowo- szarej. Miałam szyć piżamę dla Krzysia, ale uszyłam z niej bluzkę dla siebie. Ekspresowo, bezboleśnie i na poprawę humoru!
Szycie zajęło mi dwa wieczory przeplatane sprzątaniem i gotowaniem. Obyło się bez wpadek i przeróbek. Skroiłam, zszyłam i przymierzyłam. I w ten sposób poprawił mi się nieco podupadły wówczas humor. Bo niby komu takie wąsy nie poprawiłby humoru?
To, że moja prujka zaszła kurzem na czas szycia bluzki zawdzięczam mojej starej bluzce. Krawiectwo jest dla mnie nadal wiedzą tajemną i nie opanowałam go na tyle by tworzyć własną konstrukcję wykroju. Tam gdzie wiedza zawodzi warto użyć sprytu. Pocięłam wzdłuż szwów ciucha który niegdyś leżał na mnie jak ulał i odsłużył swoje na tyle, by stać się wykrojem idealnym.
Wąsy są tyle wyraziste, że nie potrzebują dodatkowych ozdób. Dekolt wykończyłam prążkowanym ściągaczem, rękawy podłożyłam i przestebnowałam, dół bluzki wieńczy szeroka plisa.

Krzysztof wyrósł już ze swojej wąsatej koszulki, ale moja posłuży mi na dłużej. Wąsy zostały zdublowane. Na deser mam dla Was kilka naszych wspólnych zdjęć. Krzysio za nic w świecie nie chciał, bym zapozowała sama przed aparatem. Mój mały dubler naśladuje wszystko co robię i uczy się w ten sposób świata. A ja uczę się wiele od niego.

Moi drodzy! Na chwilę przed końcem roku, życzę Wam, abyście w przyszłym spełniali swoje marzenia. Te przyziemne i dostępne na wyciągnięcie ręki oraz te, które będą Waszym życiowym wyzwaniem. Cieszcie się życiem i pielęgnujcie pierwiastek dziecka w sobie. Nie ma w tym nic złego i zawsze jest na to dobry czas. Do zobaczenia w przyszłym roku!
Ania!

  
 









21 komentarzy:

  1. To wykrój idealny już masz :) teraz ani patrzeć, a będzie bluza z zamkiem, z golfem, tunika, sukienka, krótki rękaw, bez rękawów z wiązaniem na szyji, czy gdzie jeszcze Cię fantazja poniesie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka cudna bluzka!!
    Oj bardzo lubię wąsy! Na każdym! Małym i dużym! Na dziewczynce i chłopcu :) Wszędzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Apeluję o więcej wąsatych wzorów Aniu!

      Usuń
  3. Świetnie leży! Zmotywowałaś mnie do zaatakowania mojej maszyny do szycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że do czegoś się przydałam! :-)

      Usuń
  4. Uśmiechu, radości, zdrówka i szczęścia w Nowym Roku dla całej rodzinki życzą Maria i Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Oby wszystko się spełniło!

      Usuń
  5. Klaudia :

    Nie wiem czy bluza lepsza czy modelka! :) Bluza rewelacja. Wygląda idealnie! Ja ledwo ogarniam uszycie prostego śpiworka do wózka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, wybacz ale przypadkowo usunęłam komentarz. Odzyskałam i pięknie dziękuję za komplement!

      Usuń
  6. Mnie się podoba bardzo! Wcale jakoś nie infantylizuje, a raczej dodaje stylu :D Zazdraszczam! I chyba sie niedługo na podobny uszytek rzucę, tylko moze z zamkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Infantylność mi nie grozi, zbytnia powaga również nie... Bierz się Moja Droga do szycia i pochwal się koniecznie nowym ciuchem! Czekam!

      Usuń
  7. A kto powiedział że ta dzianina jest dziecięca?!
    Co prawda mnie nie przypadły do gustu wąsy, ale jak MamaMi napisała, wykrój idealny bo najprostszy, i ile możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miała być piżamą dla półtorarocznego Bobasa, a skończyła jako bluzka dla trzydziestki!

      Usuń
  8. Genialna a materiał z motywem wąsów pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym być na tyle uzdolniona pod kątem szycia, by samemu zrobić sobie taką piękną bluzeczkę. Podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jesteś uzdolniona! Nie wiem, czy w kwestiach szycia, ale w jakiś kwestiach na pewno tak!

      Usuń
  10. Świetnie wyszła Ci ta bluzka! Te wąsy są takie uroczo śmieszne, że jak patrzę na bluzkę to aż się uśmiecham od ucha do ucha. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest efekt jaki chciałam osiągnąć!

      Usuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram