poniedziałek, 25 stycznia 2016

Coś podobnego!

Podobno mężczyznę ciężko ubrać. Gorsze od ubierania faceta jest tylko ubieranie dwóch mężczyzn naraz. Gdy jeden swym analitycznym umysłem zaczyna domniemywać, że rękawy wymagają skrócenia, drugi kategorycznie odmawia przywdziania czegokolwiek, rzucając się do ucieczki na znak sprzeciwu. Pierwszy pertraktuje, drugi stanowczo stoi przy swoim. Jedyne co może przerwać tę patową sytuację to kobieta uzbrojona w maszynę do szycia. Niewiasta będąca matką, żoną i samozwańczą krawcową w jednym, zdołała uszyć swym jegomościom jednakowe bluzy. Nowe okrycia zostały przez nich zaaprobowane. Może dlatego, że są takie same. A oni sami są identyczni!


Nowe bluzy moich chłopców uszyłam z 2mb dresówki pętelki z elastanem. Kolory i wzór na ubrania wybrał Pan P., a ja tylko podjęłam się ich uszycia. Małżonek miał słuszną wizję nowego ciucha. Najpierw powstała bluza dla niego, a z resztek ubranko dla Krzysia. Jedyne co różni wersję dla dużego od wersji dla mniejszego, to inne ściągacze wszyte w rękawy i dekolt.
Bluza szanownego małżonka uszyta jest na podstawie własnego wykroju, wykorzystanego przy szyciu męskiej bluzy #1 (Męska rzecz!). Ciuch Krzysztofa to debiut modelu na raglan z Ottobre Design 6/2015. Obydwie bluzy po skrojeniu były nieco za duże. Krzysiowy ciuch można nazwać przyszłościowym, natomiast Panu P. w żadnym wypadku nie chciałam sugerować zwiększenia jego rozmiarów, więc konieczne było dopasowywanie. Jak dobrze wiecie, w zmniejszaniu nie mam sobie równych. Samo szycie mnie tego nauczyło!

Chłopców ucieszyły nowe, podobne bluzy, mnie cieszą oni sami, a dla Was mam ich wspólne zdjęcie w rzeczonych wdziankach. Mimo, że pomiędzy Panem P. i Krzysiem jest prawie trzydzieści lat różnicy, to niewiele ich dzieli. Gdy na nich patrzę mają zawsze ten sam błysk w oczach. Coś wspaniałego. Coś podobnego!


 




26 komentarzy:

  1. Efekt końcowy jest świetny. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszystko dzięki moim mężczyznom.

      Usuń
  2. No super! Tworzycie niezłe TRIO :) ojciec wybiera,matka szyje,a dziecko ucieka;) bluzy fachowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niezłe z nas trio. Każdy napędza każdego do działania!

      Usuń
  3. Zadowolenie u obu to podstawa :) Świetnie razem wyglądają. Też się porwałam dawno temu na taki projekt i M. stwierdził, że w tych bluzach razem mogą chodzić tylko na wakacjach ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. nie wie co modne i już! Pan P. chodzi w swojej bluzie i kreuje trendy na mieście ;-)

      Usuń
  4. Bardzo ładnie wyszły Ci te bluzy, świetna robota.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szycie dla moich przystojniaków to sama przyjemność!

      Usuń
  5. Urocze, piękne i bardzo praktyczne :) Sama uwielbiam moją 10 msc córę ubierać podobnie do mnie <3 Pięknie szyjesz, zazdroszczę talentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz czas na komplet mama + syn. Dzięki za pomysł!

      Usuń
  6. Piękne te bluzy, świetnie uszyte a jaki cudny materiał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry jakościowo materiał to połowa sukcesu. Bardzo fajnie się je szyło.

      Usuń
  7. Świetne są takie bliźniacze bluzy dla ojca i syna. Pięknie uszyte, a ten materiał w jelenie rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało jest męskich/chłopięcych wzorów, a ten skradł moje serce.

      Usuń
  8. Bluzy Rewelacja! Uwielbiam takie bliźniacze komplety, wyglądają po prostu świetnie! Moi panowie też niewiele się różnią, szczególnie w czasie zabawy autkami ;)

    OdpowiedzUsuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram