sobota, 16 kwietnia 2016

Róż i już!

Domeną kobiet jest dokonywanie spontanicznych, niczym nieuzasadnionych wyborów. Bo tak i już! Idzie kobita do sklepu po bułki, a wraca z butami. Przykład z mojego życia - poprosiłam ekspedientkę o metr szarego materiału, a wzięłam różowy. Ot tak.

blog szyciowy


Rzeczona dzianina została kupiona pod wpływem impulsu w lokalnym, tekstylnym sklepie. Jej skład jest mi nieznany, ale przypuszczam, że ma w sobie odrobinę sztuczności, dzięki czemu materiał trzyma fason. Wykrój pochodzi z Burdy 3/2016. Marcowy numer oprawię w ramkę zaraz po tym, jak uszyję z niego wszystko. Zazwyczaj Burda odstraszała mnie swoimi propozycjami, ale to wydanie jest stworzone dla mnie.
Pierwszy wiosenny ciuch, który zapragnęłam uszyć, to prosty top z zakładką. Oryginalny wykrój na wdzianko z kontrafałdą zakładał, że na uszycie tylnej części potrzeba znacznie więcej materiału niż na przednią. Zmierzyłam się przed pocięciem dzianiny i z moich misternych obliczeń wynikało, że gotową bluzką mogłabym owinąć się niemal dwukrotnie! Dodam, że najmniejszy rozmiar wspomnianego wykroju to 36. Postanowiłam nie dodawać zapasu na szwy i nauczona przesadnością Burdy znacznie zmniejszyłam zakładkę i zwęziłam rękawy.
Wykończenie ograniczyłam do minimum. Dekolt i rękawy obszyłam plisą, dół podłożyłam i ostebnowałam. Dekolt otrzymał plisę za drugim podejściem. Pierwotnym zamysłem wykończenia góry było odszycie, z którym niestety musiała się rozprawić moja prujka. Dzianina z której uszyłam bluzkę jest dosyć sztywna i gotowe odszycie powodowało zbytnie zgrubienia. Pożegnałam się z nim bez żalu, bo znacznie bardziej podoba mi się wyjście awaryjne czyli plisa. Dzięki temu bluzka jest prosta, a pierwsze skrzypce gra kontrafałda.

Słowo na niedzielę: Róż w garderobie jest jak lody z bitą śmietaną gdy jesteś na diecie. Pozwól sobie na trochę różu. W różu nie da się wyglądać źle!

blog szyciowy

kontrafałdy










15 komentarzy:

  1. Świetna jest i bardzo mi się podoba. Z przodu akurat a z tyłu luzniejsza. Też tak lubię :) i kolor też mój. Tylko rozmiar nie mój :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mega wygodna! Dobrze, że na tylko ja lubię róż!

      Usuń
  2. Bardzo ładnie, pełna profeska. A różowy jest bardzo twarzowy, bardziej od czarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo róż to mus :)
    Pięknie wyszło, kobieco i subtelnie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna :) Mam podobną i bardzo ją lubię :) Jak zwykle perfekcyjnie uszyta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie poszło, super wyglądasz! A w różu Ci do twarzy.Mówisz, że ten nr Burdy warto mieć?! To muszę ją przejrzeć w kiosku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba koniecznie mieć! Jest w niej mnóstwo genialnych sukienek!

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się ta bluzka, a szczególnie kontrfałda z tyłu. Bardzo ładnie w niej wyglądasz. No i taki blady róż też mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontrafałda robi tu wszystko. A pastele rządzą!

      Usuń
  7. Bardzo ładna bluzka! Przekonałaś mnie do wykroju :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohhh tak... dobrze mówisz. Spontaniczne i niezrozumiałe wybory to domena kobiet :P
    Ps. Do twarzy Ci w różowym! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zazwyczaj preferuje inne barwy, ale ten obok tego różu nie można przejść obojętnie!

      Usuń
  9. Świetna i doskonale odszyta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa bluzka, twarzowy kolor. Ja również zauważyłam ten model, na razie wykrój tylko skopiowany z burdy i czeka na swoja kolejkę.

    OdpowiedzUsuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram