sobota, 7 maja 2016

Uszyj sobie torbę!

Ile razy na widok wymarzonej torebki mruknęłaś pod nosem "dałabym się za nią pokroić"? Zamiast rozważać możliwość rozczłonkowania siebie samej, chwyć za nożyczki, skrój materiał i uszyj sobie torbę!





Moją pierwszą torbę handmade uszyłam z alkantary i tkaniny obiciowej imitującej len. Dałam upust mojej obsesji łączenia szarego z żółtym co spowodowało, że ta pozornie zwyczajna torba kryje w sobie słoneczną zawartość.
Wizję mojej wymarzonej torebki miałam  w głowie na długo przed nabyciem materiałów. Marzyła mi się szara shopperka, duża, prosta w konstrukcji i przede wszystkim funkcjonalna.

Pracę rozpoczęłam od zmierzenia torebki o podobnym fasonie (mieszczącej format A4). Następnie przygotowałam szablon torby bazując na zdjętych wymiarach i uszyłam jej wersję próbną z bawełny. Okazała się ona na tyle udana, że docelowo stała się podszewką. Szycie zewnętrznej części z alkantary i obiciówki zaczęłam od przygotowania prostokątnego dna, składającego się z dwóch warstw materiału, pomiędzy którymi ukryte jest usztywnienie. Nie mam pojęcia co zawierają w sobie torby ze sklepowych półek, ale moja skrywa elastyczną, cienką pleksę. Do podszewki przyszyłam kieszenie z obiciówki - jedną dużą, otwartą, drugą zapinaną na zamek, o podobnej wielkości co pierwsza i trzecią przeznaczoną na telefon. Wszystkie wykończyłam czarną lamówką. Następnie połączyłam podszewkę z wierzchnią częścią torebki, zszywając ich dna od lewej strony. 
Uszy torby wzmocniłam ukrytą w nich parcianą taśmą. Najtrudniejszym etapem było wykończenie torby. Nie chciałam, by na wierzchniej warstwie widoczne były jakiekolwiek szwy, więc uszy przytwierdzone są do jej wewnętrznej części na tyle solidnie, by się nie zerwały.

Po kilku zarwanych nocach - skończyłam!

Rozpoczęła się faza testów. Upchałam do nowej torebki połowę mojego dobytku i już pierwszego dnia mianowałam ulubioną. Na klasyczne pytanie przedstawicielek płci pięknej, brzmiące "gdzie kupiłaś?" nonszalancko streszczam historię jej powstawania w kilku słowach:
- Tak, zgadza się. Uszyłam sobie torbę!












25 komentarzy:

  1. Śliczna! Jak zwykle perfekcyjne wykonanie! ♥ Ja też lubię szyć sobie torby, ale moje nie są takie ładne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozum nakazuje wybierać przed wszystkim to, co praktyczne, a kupuje się zazwyczaj to, co ładne. Z szyciem jest podobnie.
      To czy jest ładna, to kwestia gustu. Najważniejsze, że mieści się do niej wszystko i nie przemieszcza się po całym wnętrzu.
      Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  2. Rewelacyjna :) pięknie uszyta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna. Gdzie nabywasz tkaniny ? Jakiś sprawdzony sprzedawca ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tkaniny na torbę kupiłam na allegro. Pierwszy raz miałam do czynienia z alkantarą, wiec ciężko mi ocenić jej jakość. Na razie jestem zadowolona.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się Twoja torba. Nawet żółty kolor, który nie jest moim ulubionym, wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super torba,świetne połączenie faktur i kolorów.Jasne wnętrze jest bardzo praktyczne podczas przeszukiwania zawartości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie przypadkowo wnętrze torebki stało się bardzo praktyczne.

      Usuń
  6. Pierwszy raz słyszę o alkantarze! Dobrze wiedzieć bo torba wyszła świetnie, najważniejsze, że jest pakowna. Bardzo podoba mi się jej wnętrze - te kieszonki i żółć :-) U mnie też podobne połączenie kolorystyczne na tapecie! ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty z szarym to taka szklanka pełna do połowy. Albo pusta. Trochę słońca, trochę cienia.

      Usuń
  7. Baaardzo superska torba. Wyszła świetnie. Alkantra alkantrze nierówna, czasami są miękkie i cieniutkie a czasami lepsze i bardziej nadające się na torby. Dobrze trafiłaś, bo wygląda bardzo elegancko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy raz z alkantarą i na pewno nie ostatni. Dziękuję za miłe słowa. Czuję się uskrzydlona!

      Usuń
  8. Świetna torba! I kolorystycznie, i fason. Lubię takie torby bez "udziwnień" ;) Też mam w planach torebkę, tylko nie mogłam zdecydować się z jakiego materiału. Twoja wygląda fantastycznie, muszę popatrzeć na tkaniny obiciowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłam w klasykę i się opłaciło. Lubię proste fasony. Polecam obiciówki, fantastycznie się je szyje!

      Usuń
  9. Rewelacyjna ta Twoja torba! :) Lubię takie duże torby, które mieszczą wszystko co potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duża torba to dla kobiety must have. Co z nami kobietami jest nie tak, że musimy nosić ze sobą tyle rzeczy?

      Usuń
  10. Piękna jest �� ja również nie wiem co znajduje się w sklepowych torebkach, że są tak sztywne. Kiedyś siostra użyła zwykłej plastikowej okładki A4 i wyszło ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W torebce #2 zastosuje ten patent. Dzięki!

      Usuń
  11. Świetna! Duża, funkcjonalna o klasycznym fasonie. Cóż jej jeszcze potrzeba:)
    P.s. Jakoś tak się złożyło że pierwszy raz u Ciebie jestem i bardzo mi się podoba. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej! Będzie mi ogromnie miło! Pozdrawiam

      Usuń
  12. Wygląda naprawdę cudownie! W zeszłym roku uszyłam sobie taką typowo plażową torbę, jestem z niej bardzo zadowolona ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram