piątek, 11 listopada 2016

4 szyciowe rady dla początkujących.

Zaczęłam szyć spontanicznie. Począwszy od kocyka do pierwszego uszytego ubrania, które stało się ulubionym elementem mojej garderoby, minęło wiele godzin spędzonych nad maszyną. Chwilowe zauroczenie zmieniło się w sposób na spędzanie wolnego czasu i w pomysł na siebie. 
Jak to się stało, że po pierwszych niepowodzeniach postanowiłam postanowiłam uczyć się szycia dalej?
 
blog o szyciu

Masz mocne postanowienie i chęć do nauki - chcesz nauczyć się szyć. Ale w trakcie nauki napotkasz kilka przeciwieństw, z którymi będziesz musiał sobie poradzić. Na podstawie własnych doświadczeń, przygotowałam 4 rady dla początkujących w szyciu.



Na początek nie potrzebujesz profesjonalnego sprzętu.

Na zwykłej maszynie można stworzyć najprawdziwsze cuda. Nie przeczę, że dobry sprzęt ułatwia pracę, ale najbardziej pożądaną cechą każdej maszyny do szycia jest jej bezawaryjność. Pierwszą maszyną, dzięki której opanowałam ścieg prosty, był Łucznik 884 - genialna maszyna moich teściów, która jakością wykonania przewyższa niejedną maszynę z górnej półki cenowej. Od 1,5 roku dzielnie towarzyszy mi Janome Juno 1015, który ma zaledwie kilkanaście ściegów. Ta prosta maszyna nie ma gadżetów, które ułatwiają szycie i które pozwoliłyby zaoszczędzić mój czas, ale nie przeszkadza mi to w szyciu jeansu, tkanin obiciowych, dzianin i delikatnych materiałów.
Wystarczy dobrze opanować obsługę podstawowej maszyny i poznać wszystkie jej funkcje by rozwinąć skrzydła. Na początek potrzebujesz tylko ściegu prostego i zygzaka, czyli tych ustawień maszyny, które używały nasze mamy i babcie. Nie łudź się, że błędy które popełniasz, są spowodowane wyłącznie przez gorszy sprzęt lub jego brak. Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy, a złej krawcowej niedobory w sprzęcie. Nie lekceważ też szycia ręcznego - tam, gdzie nie dotrze maszyna, lub tam, gdzie szew ma być niewidoczny docenisz zalety igły i nitki.


Wygospodaruj czas na szycie i zorganizuj miejsce pracy.

Zajęcie, jakim jest szycie, wymaga czasu i spokoju. Nie umiem szyć w zgiełku, z dzieckiem na kolanach, w przerwie na reklamy ani w trakcie gotowania obiadu. Stanowczo twierdzę, że szycie wymaga skupienia i odseparowania się od rzeczywistości. Najczęściej siadam do maszyny w nocy i wiem dokładnie ile czasu mogę poświęcić na konkretny etap szycia. Długo moim miejscem pracy był stół kuchenny, który zastawiałam maszyną na czas szycia, a potem chowałam ją do szafki. Od kilku miesięcy szyję w moim małym królestwie, w którym wszystkie akcesoria krawieckie mają swoje miejsce, a maszyny rozgościły się na stałe na biurku. 
Wygodne krzesło, stolik i dobre oświetlenie to idealne miejsce do szycia. Wybierz miejsce, w którym czujesz się komfortowo. Szycie "na szybko" wiąże się z ryzykiem niepowodzenia, więc odpowiedni czas na realizację swoich projektów spróbuj wygospodarować w natłoku codziennych spraw. Zaangażuj w swoją pasję domowników, by pomogli Ci znaleźć wolną, dłuższą chwilę na Twoje nowe zajęcie. Dzięki dobrej organizacji na pewno się to uda!


Nie boj się eksperymentować.

Jestem typową Zosią Samosią i zamiast zrobić coś zgodnie z instrukcją, wolę to zrobić po swojemu. Imponują mi ludzie, którzy nie wybierają najprostszej drogi, tylko szukają własnego sposobu na szyciową przygodę, stąd też moja fascynacja w wybieraniu niestandardowych rozwiązań.
Eksperymentowanie może doprowadzić do kataklizmu, ale pozwala również zmaterializować projekty, żyjące wyłącznie w naszej wyobraźni. Szycie maskotek, poduszek, akcesoriów dziecięcych i dodatków to świetne pole do wykazania się kreatywnością. Oczywiście można szukać na wszystko gotowego przepisu w sieci, ale czy naprawdę tego chcesz? Spróbuj zrobić samodzielnie wykrój na maskotkę lub poduszkę w nietypowym kształcie. Nawet jeśli nie będzie przypominała tej z katalogu, to będzie to rzecz niepowtarzalna i unikatowa. Dodatkowo zapewniam, że satysfakcja i radość z uszycia takiej rzeczy będzie podwójna. Nie kopiuj za wszelką cenę czudzych pomysłów, tylko twórz nowe. Odważ się być sobą i pokaż to w swoich pracach!
Jeśli już szyjesz ubrania możesz modyfikować gotowe wykroje, by nadać im nieco spersonalizowanego charakteru. Nie jest łatwo, stworzyć formę na idealnie dopasowany ciuch, ale nie bój się próbować. Kilka nieudanych prób może prowadzić wyłącznie do sukcesu!


Przyjmuj krytykę i nie zrażaj się niepowodzeniami.

Mam na koncie kilkanaście nieudanych projektów i kilka spektakularnych wpadek. Zniszczyłam kilka moich ubrań wskutek nieudanych przeróbek, zdarzyło mi się uszyć coś, czego nie odważyłam na siebie włożyć i pokazać światu. Były to takie projekty, które pochłaniały moją uwagę i energię, chociaż prowadziły donikąd. Jestem krytyczna wobec siebie i wiem, kiedy pogodzić się z porażką. Gorzej gdy nie widziałam błędów lub byłam ich zupełnie nieświadoma. Wciąż uważam, że jestem na etapie uczenia się i wiem jak ważna jest konstruktywna krytyka przyjmowana z pokorą.
Jeśli ktoś sugeruje Ci, że uszyta przez Ciebie rzecz nie wygląda wystarczająco estetycznie i jest wykonana niezgodnie ze sztuką krawiecką, nie zrażaj się, bo masz prawo popełniać błędy. Staraj się przyjmować rady i wskazówki, z nastawianiem, że pomogą Ci one dążyć do perfekcji. Najważniejsza jest krytyka Twoich najbliższych - oni nie ma mają na celu sprawić Ci przykrości, tylko popchnąć Cię w dobrym kierunku. Słuchaj rad, ale nie rezygnuj zupełnie z własnych rozwiązań. Warto wierzyć we własne dokonania, ale nie wierz w siebie ślepo.

Mam nadzieję, że dzięki moim radom uwierzysz, w to, że możesz rozwinąć swoje umiejętności tak bardzo, jak tylko tego chcesz. Chciałabym dać Ci kopniaka zawierającego skondensowaną dawkę motywacji, by spod Twojej igły wyszły rzeczy, które teraz wydają się być nieosiągalne. Sama również tego chcę.
To jak? Co dziś uszyjesz?


Wpis został przygotowany we współpracy z portalem dla kobiet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram