czwartek, 22 grudnia 2016

Zestaw

Idealnym remedium na największą, kobiecą bolączkę, nazywaną potocznie "nie mam się w co ubrać", jest mała czarna lub niezastąpiony zestaw złożony z dopasowanej bluzki i spódnicy. Przy okazji świąt, uroczystości czy ważnych spotkań, każda z nas otwiera szafę i jak zaklęcie wypowiada tę kwestię, brzmiącą tak dramatycznie i zarazem niedorzecznie.
Co najgorsze, na ratunek nie przebywa ani wróżka, ani pogotowie wyposażone w zaplecze garderobiane. W takich sytuacjach pomóc może jedynie zestaw awaryjny.


U mnie kończy się to zazwyczaj tak samo. Wyrzucam pół szafy na podłogę i powoli, niekontrolowanie popadam w panikę. Nie wierzę w bajki, lecz w moc przerobową moich maszyn, więc uszyłam dla siebie zestaw - na wszelki wypadek.

Komplet w całości pochodzi z Burdy wydania nr 8/2015. Bluzka powstała na podstawie wykroju nr 113 i uszyłam ją z tkaniny merino. Drobny, geometryczny wzór sam prosił się o bardzo prosty krój i wykończenie. Jedynym urozmaiceniem są raglanowe rękawki, składające się z dwóch części.

Od dawna marzyłam o idealnej, ołówkowej spódnicy. I chociaż wykrój na nią można zrobić samodzielnie, to postanowiłam zdać się na Burdę i na jej wykrój nr 118A. Skroiłam z dosyć grubego jeansu rozmiar 36, który (o dziwo!) nie potrzebował żadnych poprawek, z wyjątkiem skorygowania długości. Burdowa propozycja miała długość za kolano, a ja zdecydowanie wolę je odsłaniać, więc skróciłam spódnicę o kilkanaście centymetrów i podłożyłam w taki sposób, bym mogła ją kiedyś wydłużyć. Nigdy nie wiadomo kiedy kobieta zmieni zdanie, więc takie wyjścia awaryjne są wysoko wskazane.
Spódniczka zapinana jest na kryty zamek, który udało mi się wszyć z powodzeniem już za pierwszym razem. Zrezygnowałam z podszewki, bo uważam, że jeans najzwyczajniej jej nie potrzebuje.

Klasyczny zestaw, złożony z prostej bluzki i spódnicy, niejednokrotnie uchroni mnie od odzieżowego kryzysu. Te proste modele sprawiły, że zauroczyłam się klasyką i będę wracać do wykroju nr 118A i 113 jeszcze nie raz. Moja szafa desperacko potrzebuje więcej ołówkowych spódnic i dopasowanych bluzek. Nie będę się sprzeciwiać. Chcę więcej!












Jeśli chcesz być na bieżąco z każdym nowym wpisem na blogu zapisz się do powiadomienia e-mail! Link na pasku bocznym →
Nowe artykułu będą trafiały wprost do Twojej skrzynki! 

Nie zapomnij też polubić pastelovenitki na Facebooku i obserwować na Instagramie! Dzięki temu pozostaniemy w kontakcie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piszę dla Ciebie, więc będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza.

    /    t

Instagram